Buldog francuski osobiście poluje na ryby

Kategoria: Ciekawostki 421 0

Zastanawiałeś się co robić z buldogiem francuskim w letnie dni? Sprawdź jak spędzić upalny dzień z buldogiem francuskim.

Wszystko zaczęło się zaledwie 3 lata temu. Nigdy bym nie pomyślała, żeby właśnie taką rozrywkę zaplanować dla psa, a co więcej , że może mieć z niej tyle radochy. Trzy lata temu pierwszy raz udałam się z mężem na ryby. Jako, że dopiero poznawał tajniki wędkowania, nasze wypady były bardziej rekreacyjne i relaksacyjne niż wędkarskie. Nad wodę zabieraliśmy naszego ukochanego psiaka pięcioletniego buldoga francuskiego, nie lubimy zostawiać go samego w domu, więc nie było innego wyjścia.

dawn--sun_19-124678

Na ryby wybieraliśmy się zazwyczaj wczesnym rankiem, poza standardowym sprzętem, zabieraliśmy coś do jedzenia i dodatkowo bagaż specjalnie dla psa, z jedzeniem, zabawkami i kocem. Ciężko było go wyciągnąć z łóżka o 5 rano, zaspany początkowo z wyrzutem na nas patrzył. W aucie przesypiał 30 minutową podróż. Jednak tego co było dalej nikt się nie spodziewał.

Po dotarciu na miejsce Maks wyraźnie się ożywił. Pierwszy raz w życiu był tak wcześnie „na nogach” i widział budzącą się do życia przyrodę. Z zaciekawieniem przyglądał się i wsłuchiwał w otaczający świat. A trzeba przyznać było pięknie, przywitało nas wschodzące słońce i przepiękne odgłosy natury. Budzące się ptaki wyraźnie dawały o sobie znać , a i w wodzie ryby dawały o sobie znać.

dawn-602849_640

Mąż rozkładał sprzęt wędkarski, a ja w tym czasie szykowałam bazę dla psa z wodą kocem i zabawkami, sądząc , że jak zawsze leniwie podejdzie do sytuacji. A tu taka niespodzianka. Na kocu nie położył się ani razu, a z wody i jedzenia korzystał w pośpiechu, jakby martwił się, że przeoczy przez to jakiś szczegół otaczającego środowiska. Najlepsze jednak nadal było przed nami. Gdy przyuważył co robi mąż, że ciągle czymś rzuca , a to zanętą , a to wędkę zarzuca nie odstępował go na krok, ciągle patrzył mu na ręce z wyraźnym zainteresowaniem i wszystko wąchał. Po krótkim czasie zaczęło się polowanie na wędkę, a gdy na haczyku zaczęły pojawiać się pierwsze ryby, zaczął polować na ryby, wyraźnie chcąc je złapać.

I tak oto nasz leniwy zwykle buldożek znalazł cel swojego życia. Z porannym wstawaniem na ryby nie ma już żadnego problemu. Czasem nawet bywa, że jest pierwszy przy drzwiach. A gdy dojeżdżamy nad wodę z ekscytacji wydaje zabawne dźwięki. Po jego zachowaniu stwierdzam, że nad wodą o świcie ma wszystko czego potrzebuje, a co najważniejsze tryska radością i ma zdrową dawkę ruchu.

To krótka historia Ani, jednej z naszych czytelniczek, za którą serdecznie dziękujemy.

nad woda

Ze swojej strony dodam, że uatrakcyjnienie dnia buldogowi nad wodą to doskonała opcja. Jak wiecie, bulwy, źle znoszą wysokie temperatury, nadmierne słońce i upały. Dlatego zadbajcie w upalny dzień , aby Wasz pupil miał szansę przebywania na dworze w bezpiecznych dla niego warunkach. W upalne dni najdogodniejsza pora dla psa to poranek i wieczór, wówczas jest najchłodniej, a i słońce tak nie doskwiera. Nawet jeśli nie wędkujecie, możecie zabrać dla siebie kawę w termos i o świcie leżakować w blasku wschodzącego słońca, zapewniając przy tym sobie i psu przepiękne okoliczności przyrody. A jeśli rano nie macie czasu pozostaje przecudowny zachód słońca, chwila spokoju i odpoczynek po dniu pracy, Wasz pupil będzie zachwycony i z chęcią będzie Wam towarzyszył. Zamknijcie oczy i poczujcie tą chwilę relaksu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ PODOBNE ARTYKUŁY

Skomentuj wpis